Wracam i wracam i wrócić nie mogę.
Rok 2016 był dla mnie rokiem pracowitym i szalenie owocnym. Jeśli śledzicie mnie na Instagramie wiecie że był to rok budowy. W sumie nie rok, a 2 miesiące ale reszta czasu kręciła się wokół tego tematu. Nie powiem że nie tęskniłam za pisaniem, bo tęskniłam, ale nie umiałam pogodzić tych dwóch tematów ze sobą.