6/23/2014

Dzień ojca i mięcho

Dzień ojca i mięcho
Wczoraj Miś dostał na obiadek " Jarzynową z kurczakiem" - ze słoika, smakowała mu niesamowicie. No cud, miód :) Pierwszy raz zjadł prawie cały słoiczek na raz !
Fajna Babcia wie jak dogodzić dupci Wnusia :)


Idąc za ciosem porwałam Mamie kawałek udka i ugotowałam obiadek na dwa dni dla Donka. Tym razem proces gotowania odbył się inaczej. Najpierw ugotowałam mięsko, a potem dodałam do wywaru ziemniaka i marchewkę. Ugotowałam do miękkości. Odlałam wodę i odstawiłam do ostygnięcia.


 Warzywa wraz z koperkiem zblendowałam na gładki krem dodając ok. 120ml wody.


Podzieliłam na dwie równe porcje po ok. 110g i dodałam do każdej z nich 10g obranego i pokrojonego mięska.


Znowu zblendowałam i oto jest !


Zachwytów i pisków było co nie miara. Donuś zjadł cały słoiczek i nie zostało ani grama! Jestem z niego dumna najbardziej na świecie! Szkoda że Taty nie mogło być z nami dzisiaj chodź na poranne przytulasy się załapał.

Najlepszego dla Taty Piotra i Taty Wieśka !


6/21/2014

Język mam :)

Język mam :)

Ot języka Donka...

6/18/2014

Wszyscy maja… MAM i ja !

Wszyscy maja… MAM i ja !
Jakiś czas temu przyszła do nas paczka nie małych rozmiarów. Nie musząc jej rozpakowywać wiedzieliśmy z Donkiem co tam jest.  



W ramach współpracy z MAM – dostaliśmy 100 zł do wydania w ich sklepie- oj muszę przyznać że miałam nie lada kłopot –  w końcu wybór padł na : 

1.       MAM Pod – opakowanie na smoczek
2.       MAM Baby Bottle 4+ msc.
3.       MAM Trainer – butelka treningowa „ nie kapek” z miękkim ustnikiem i uchwytami  6+ msc.
4.       Smoczek MAM  do papek i gęstych płynów – niestety dostaliśmy o bardzo szybkim przepływie . 

Trafił nam się kolor zielony i żółty.



Dlaczego zdecydowaliśmy się na współpracę z firmą MAM ? Na pewno z chęci poznania marki z którą nigdy nie mieliśmy do czynienia, możliwością zapoznania się z ich szeroką gamą produktów dla dzieci w różnym wieku, oraz możliwością przetestowania i zrecenzowania ich produktów.

Jako pierwsze pod lupę idzie MAM Pod – opakowanie na smoczek . 
Pierwsze wrażenie? Jak najbardziej pozytywne. 
Sam sposób zapakowania może wprawić w zachwyt – no bo niby zwykłe pudełko na smoka, a zapakowane bardzo starannie i z klasą. 



Na stronie mam widnieje podobne opakowanie w beżowej kolorystyce –nasze jest ewidentnie zielone – mniej lub bardziej ale zielone. Ładne i wiosenne. 


Pudełko bez wątpienia jest :

- bardzo wygodne i proste w użyciu – dzięki suwakowi który chodzi bez problemów oraz trzymadełku- bimbadełku zapinanemu na rzep – można przypiąć praktycznie do wszystkiego: rączki wózka, rączki torby, torebki czy też szlufki przy spodniach;
- łatwe w utrzymaniu czystości – nie ma zakamarków;
- bez problemu mieści dwa smoczki
- jest zazwyczaj pod ręką i nie trzeba nurkować w czeluściach torebki żeby znaleźć smoka
- mimo że jest zielone – jest ładne
- jest całkiem porządnie wykonane i może posłuży nam dłuższy czas;




Co do ceny – no nie ukrywajmy MAM Pod do najtańszych nie należy i gdyby nie współpraca z MAM raczej nie zdecydowałabym się na jego zakup chodź z jego wyborem miałam najmniejszy problem.  
Co najważniejsze nie zawiera BPA ( bisfenolu A) oraz PVC. 




6/16/2014

Mamunia gotuje !

Mamunia gotuje !
13-tego w piątek naszło mnie aby ugotować Dońkowatemu zupkę. Zupka nie byle jaka, no bo w końcu pierwsza którą mamunia ugotowała tylko dla niego. Nie oszukujmy się - ugotowanie takiej zupki to tak naprawdę nic skomplikowanego, nie trzeba być Modestem czy innym wielce utalentowanym kucharzem aby przygotować takie cudo - zresztą podejrzewam że by nie docenili posiłku przygotowanego z miłości dla bezzębnej pociechy która zupkę spija z butli. Do dziś ugotowałam jak narazie 3 wersje owej zupki - w piątek ugotowałam porcję tylko na raz, a od soboty gotuję na dwa dni. Posiłek niby pełnowartościowy jednakże nie zastąpił Donkowi porcji mleka - zaspokoi głód na jakieś 2 godzinki.

Wszystkie 3 wersje mają w swoim składzie marchewkę oraz ziemniaczka + kawałeczek masełka lub pół łyżeczki oliwy z oliwek ( wit. A, D, E i K przyswajają się lepiej tłuszczach)
Wersja 2 i 3 wzbogacone zostały o pół niewielkiej pietruszki.
Wersja 3 - drobno posiekany koperek.

Składniki na 1 porcję:
- 1 średnia marchewka;
- 1 mały ziemniaczek;
-  kawałeczek masełka bądź pół łyżeczki oliwy z oliwek;
- woda

Opcjonalnie:  kawałek pietruszki, różyczka kalafiora ( na co macie tylko ochotę)

Warzywka myjemy, obieramy, kroimy w kosteczkę, wrzucamy do garnuszka i zalewamy wodą tak aby zakryła to co w nim się znajduje.


 Przykrywamy pokrywką i gotujemy do miękkości.


Po ugotowaniu warzywek dodajemy tłuszczyk i ew. koperek.
Czekamy aż przestygnie i blendujemy. Ponoć ciepłych zup się nie blenduje bo ostrza się tępią - ile prawdy w tym jest nie wiem ale po co sprawdzać.



Donek popija zupkę z butelki - zaoszczędzamy sobie tym sposobem dużo nerwów, plucia, czasem nawet płaczu i krzyku. Deserki i obiadki mniej płynne jak najbardziej łyżeczką, ale zupka nie.

Pozdrawiam,


6/14/2014

A fee...

A fee...
... mama weź się schowaj z tym kleikiem !


 Kleik Dońko jadł raz i na tym razie się skończyło... bo w sumie sama bym tego nie zjadła to czemu on niby ma tym pluć i udawać że je?